Nic się nie zmieniło... (długawe)
Czytasz archiwalną wersję wątku "Nic się nie zmieniło... (długawe)" z forum pl.regionalne.trojmiasto
lepek - 10 Maj 2003, 15:52
Tak, tak...
Korzystając z okazji, ze biuro paszportowe Urzędu Wojewódzkiego "odrabiało"
dzisiaj drugiego maja (swoją drogą - nieliczni o tym wiedzieli...) udałem
się tamże z żoną i córką, żeby wyrobić dla nich paszporty. Okazja niezła, bo
z trzymiesięczną córeczką nie chciałoby mi się isć tam w normalny dzień:
tłok, wszyscy kichają i kaszlą, duszno, jedyny plus to to, że z dzieckiem
nie obowiązywałaby mnie kolejka, ale co bym się pewnie nasłuchał, to moje.
Aha, no i wszyscy w trójkę musielibyśmy na raz znaleźć czas...
No w każdym razie poszliśmy i ludzi prawie nie było :) a w okienkach obsada
pełna. Fotograf w piwnicy też czynny. Okazało się, że musi być jednak coś
nie tak... Nic nie załatwimy na miejscu, bo... KASA DZISIAJ NIE PRCUJE!!!
Biuro paszportowe tak, fotograf też, ale kasa już nie. A do wniosku trzeba
dołączyć znaczek skarbowy za 5 zł, a i za sam paszport też trzeba zapłacić
wózka...) i na pocztę całodobową przy dworcu - na szczęście znaczki skarbowe
też prowadzą (oczywiście bez kolejki, bo z małą, a kolejka niemała). z nowu
do biura paszportowego (teraz już wogóle nie było ludzi - 13:00 - panie w
okienkach rozwiązywały krzyżówki). 10 minut i już.
Dla porządku dodam, że kasą jest agencja PKO BP.
Jak to jest, że urząd pracuje (no, trochę w tajemnicy), wnioski do niego
można składać, ale opłacić ich na miejscu już nie (nie mówiąc o kupnie
znaczków skarbowych)?!
Czy u nas nie może być normalnie? Skoro pozwala się przedsiębiorstwu
prowadzić działalność na terenie urzędu, w dodatku "pomocniczą" dla tegoż,
to chyba powinno się od niego czegoś wymagać? Paranoja - inaczej tego nie
mogę nazwać..
Pozdrawiam
lepek
*QWER* - 10 Maj 2003, 16:00
I śmieszy i oburza.
Życie...cóż zrobić...
Ale ciesz się że wszystko udało Ci się załatwić :), szkoda że ja
niewiedziałem, za rok kończy mi się ważność...
Pozdrawiam
Qwer
Pawel - 10 Maj 2003, 17:08
jak w "Misiu" Bareji ;)
pozdrawiam
Pawel
Bartek Gliniecki - 10 Maj 2003, 17:14
lepek wyskrobał(a):
[...]
Czy u nas nie może być normalnie? Skoro pozwala się przedsiębiorstwu
prowadzić działalność na terenie urzędu, w dodatku "pomocniczą" dla tegoż,
to chyba powinno się od niego czegoś wymagać? Paranoja - inaczej tego nie
mogę nazwać..
Kiedyś jak jeden Niemiec się mnie pytał dlaczego w naszym kraju jest tak
inaczej (chodziło o to dlaczego tramwajem telepie na wszystkie strony jak
się jedzie na odcinku koło Stoczni Północnej przu ul. Marynarki Polskiej),
to mu odpowiedziałem, że nie byłoby tak interesująco na tym świecie jakbyśmy
nie mieli takich zjawisk.
Może takie osobliwości naszego kraju należy doceniać? Tak samo jak lasy,
jeziora i wiejski klimat? Pół Europy do nas przyjeżdża, żeby zobaczyć las
większy niż kilka hektarów albo jezioro, które nie jest jeszcze prywatne.
Może jak nie możemy naszych osobliwości pokochać, to je doceńmy chociaż...
Tak mi się zebrało na refleksję...
Jacek Olbrys - 10 Maj 2003, 21:14
nie tak... Nic nie załatwimy na miejscu, bo... KASA DZISIAJ NIE PRCUJE!!!
Biuro paszportowe tak, fotograf też, ale kasa już nie. A do wniosku trzeba
dołączyć znaczek skarbowy za 5 zł, a i za sam paszport też trzeba zapłacić
Warto nadmienic, ze nie sa honorowane przelewy z bankow internetowych...
Tomasz Pyra - 11 Maj 2003, 05:10
jak w "Misiu" Bareji ;)
"Misia" na zywo to ja we Wloszech widzialem. Mieszkalismy sobie w jednym z
kurortow (Bibione konkretnie) i zchcialo sie nam wypadu do Wenecji.
Poszedlem wiec do agencji ktora wycieczki organizuje, porozmawialem z mila
pania ktora mi wszystko opowiedziala jak sie tam dostaniemy, co o ktorej
godzinie odjezdza.
I gdy juz wszystko wiedzialem mowie z chce 2 bilety na jakis tam termin i
wtedy opadla mi szczena bo dowiedzialem sie ze w tym terminie to niemozliwe
bo zaplanowany maja stajk i nie sprzedaja biletow...
Moge dzien wczesniej, albo pozniej. W ten dzien nie moge bo strajkuja.
Bartek Gliniecki - 11 Maj 2003, 06:48
Tomasz Pyra wyskrobał(a):
"Misia" na zywo to ja we Wloszech widzialem. Mieszkalismy sobie w jednym z
kurortow (Bibione konkretnie) i zchcialo sie nam wypadu do Wenecji.
Poszedlem wiec do agencji ktora wycieczki organizuje, porozmawialem z mila
pania ktora mi wszystko opowiedziala jak sie tam dostaniemy, co o ktorej
godzinie odjezdza.
I gdy juz wszystko wiedzialem mowie z chce 2 bilety na jakis tam termin i
wtedy opadla mi szczena bo dowiedzialem sie ze w tym terminie to
niemozliwe bo zaplanowany maja stajk i nie sprzedaja biletow...
Moge dzien wczesniej, albo pozniej. W ten dzien nie moge bo strajkuja.
obmyślane, a i strjkują rzadko. U nas by Ci kobieta bilet sprzedała i byś
potem klnął. Więc bądź tej Włoszce wdzięczny.
Podobna sytuacja była w "Misiu" ukazana humorystycznie (bank w Anglii), ale
w sumie to nie powinno nikogo dziwić. Lepsza taka forma niż blokowanie
całego miasta, darcie mordy i rozróby z policją.
*QWER* - 11 Maj 2003, 06:50
jak w "Misiu" Bareji ;)
Brakowało tylko żeby ów pani w okienku jadła zupę pomidorową i z
oburzeniem warknęła "jem przecież" :))
"[Stuwała chce kupić dwa misie]
Stuwała: Pani da dwa misie ! Tego rudego i tego w czerwonej czapeczce.
Sprzedawczyni: Jem !! Przecież !!!"
Pozdrawiam
Qwer
Igor Zgoła - 11 Maj 2003, 06:51
Tak, tak...
Korzystając z okazji, ze biuro paszportowe Urzędu Wojewódzkiego
"odrabiało"
dzisiaj drugiego maja (swoją drogą - nieliczni o tym wiedzieli...) udałem
Swoją drogą co to qrde za zwyczaje, że państwowe/samorządowe urzędy w prawie
40-to milionowym kraju ustalają sobie czas pracy jak wiejski fryzjer w
Zimbabwe.
Raz sobie zrobią wolne bo dokoła 1 i 3 maja, raz sobie przyjdą w sobotę w
zamian za to. Jakie qrde w zamian. Jak mam coś zalatwic w jakis dzień w
urzędzie a on zamknięty, to co mi z tego, że za 3 tygodnie w sobotę on
bedzie otwarty.
W dodatku tego rodzaju praktyki sa nieprzemyslane i pojawiaja sie znienacka
(z Nienacka?) (może ten Nienack trzeba zbombardować, ile wtedy głupot
zniknie). W zeszlym roku przed dlugim weekendem majowym sprawdzalem czy
bedzie czynny urzad skarbowy w Sopocie w czwartek, 2 maja. "Tak, prosze Pana
bedzie normalnie czynny jak w każdy inny czwartek." Ok. Jak czynny, to
czynny. Przejezdzam sobie kolo tegoż urzędu 1 maja wieczorkiem, drzwi
zamknięte, na nich żadnej kartki, wszystko zapowiada się ok. Przejeżdzam
drugiego maja, drzwi zamknięte, na nich kartka że nieczynne a w zamian
czynne w jakąś sobotę.
Piętnuję dziadostwo i żądam żeby urzędy państwowe tysiącletniej
Rzeczpospolitej były zawsze otwarte kiedy tylko nie jest niedziela lub
święto państwowe.
Igor
Igor Zgoła - 11 Maj 2003, 06:56
są
obmyślane, a i strjkują rzadko. U nas by Ci kobieta bilet sprzedała i byś
potem klnął. Więc bądź tej Włoszce wdzięczny.
BTW.
Znam przypadek kiedy w kasie PKP sprzedano bilet do nieistniejącej stacji.
Koleś kupil bilet do stacji na której pociąg nie zawitał już od 7 lat, dawno
już znikneły resztki peronu oraz budka dla podróżnych i tylko wiatr świszcze
a pociąg mija tę stację 60km/h.
Ale trzeba im przyznać że oddali kase za bilet PKS z następnej stacji.
Igor
*QWER* - 11 Maj 2003, 06:57
Podobna sytuacja była w "Misiu" ukazana humorystycznie (bank w
Anglii).
Pozwolę sobie przypomnieć :)))
Sprzedawczyni (przez telefon): Ony mają strayk.
Miś: Strajk ?!!!
Sprzedawczyni (przez telefon): Tak. Ony mają za siemno w pracy. Ammm ...
I zrobyli strajk ościegawćy. On się skońci o drugiej godzinie.... Ammmm.
Miś: Osiem minut Cię zbawi ! Ty ! Biurokrato !! Strajku się wam
zachciewa. Oj ! przewraca się wam w głowach przewraca!!
Ubawiony Qwer
*QWER* - 11 Maj 2003, 07:06
Piętnuję dziadostwo i żądam żeby urzędy państwowe tysiącletniej
Rzeczpospolitej były zawsze otwarte kiedy tylko nie jest niedziela lub
święto państwowe.
Masz sporo racji w tym co piszesz, ale pamiętaj, że w tych urzędach
pracują NORMALNI ludzie tacy jak Ty, czy ja, a nie jakieś roboty.
Oni też chcą skorzystać z długiego weekendu, wyjechać i odpocząć z
rodziną.
Bardziej bym się czepił informacji, której jak piszesz była fałszywa i
np ustalił że w zamian za wolny 2 maj WSZYSTKIE urzędy pracują 10 maja,
a nie każdy w innym terminie.
Pozdrawiam
Qwer
Igor Zgoła - 11 Maj 2003, 10:39
Masz sporo racji w tym co piszesz, ale pamiętaj, że w tych urzędach
pracują NORMALNI ludzie tacy jak Ty, czy ja, a nie jakieś roboty.
Oni też chcą skorzystać z długiego weekendu, wyjechać i odpocząć z
rodziną.
OK. nie ma problemu, ale przeciez w taki dni i tak znacznie mniej
interesantow przyjdzie, wiec spokojnie moze spora czesc urzednikow isc na
urlop. Przeciez to nie jest tak ze kazdy urzednik jest niezastapiony i jak
go nie ma to robota lezy.
2/3 urzednikow na urlop, reszta sobie swobodnie 2 maja poradzi.
Bardziej bym się czepił informacji, której jak piszesz była fałszywa i
np ustalił że w zamian za wolny 2 maj WSZYSTKIE urzędy pracują 10 maja,
a nie każdy w innym terminie.
To jest bez sensu i do dupy i czemu ma sluzyc ze w zamian za wolne 2 maja
odpracowuja 10 maja. Przeciez ten co chcial cos zalatwic 2-ego nie bedzie
czekal do 10-ego tylko pojdzie w pierwszy mozliwy dzien kiedy bedzie juz
otwarte.
Z tym odpracowywaniem to troche tak jak z sytuacja ze jak raz nie zjesz
obiadu to w zamian w nastepna sobote zjesz dwa obiady. Niczemu to nie sluzy
z wyjatkiem tego ze biedni urzednicy musza sie zwlec z wyra w sobote rano i
pojsc do roboty gdzie pies z kulawa noga nie zajrzy.
Igor
*QWER* - 11 Maj 2003, 11:21
Przeciez to nie jest tak ze kazdy urzednik jest
niezastapiony i jak go nie ma to robota lezy.
2/3 urzednikow na urlop, reszta sobie swobodnie 2 maja poradzi.
Żeby tylko akurat nie zabrakło kasjerki ;)) (przykład podany przez
Lepka)
Jaki wtedy jest sens działania urzędu, gdzie obowiązkowe są wpłaty???
To jest bez sensu i do dupy i czemu ma sluzyc ze w zamian za wolne 2
maja odpracowuja 10 maja. Przeciez ten co chcial cos zalatwic 2-ego
nie bedzie czekal do 10-ego tylko pojdzie w pierwszy mozliwy dzien
kiedy bedzie juz otwarte.
Tu może nie zrozumiałeś mnie dokładnie.
Chodziło mi Igorze o to, że nie każdy ma czas załatwiać sprawy urzędowe
w normalne dni robocze i akurat taka "pracująca sobota" może komuś
ułatwić życie.
Więc jakby ktoś wiedział że ów 10 będzie można się udac to by się udał
do urzedu/ów i pozałatwiał cokolwiek by chciał.
Pozdrawiam
Qwer
GDzie tanio zmienie IMEI z komorki
Mieli "uwolnic" dostep do internetu, czy cos sie zmienilo?
gdzie zmienic opony - Gdansk
Cos takiego! Zmienili mi centrale!!! :)
parkowanie raz jeszcze
Rury na plaży
imprezy salsowe w trojmiesice
java sql php pytanie o porade
urzad komunikacyjne oswiecimiu
planowanie;dzidzi;na;rok;2010;juz;czekamy;na;630
kodeki systemowe windows do zgrywania wideo
szczecinek;meble
rekord wpisow 10000
lodF3wki simens
jakie plyty kupiliscie 48
www aeg elektrolux
Zbieranina postów z grup dyskusyjnych ^^ Strona Główna