CO ROBICIE W PRACY ZEBY NIE ROBIC?
Czytasz archiwalną wersję wątku "CO ROBICIE W PRACY ZEBY NIE ROBIC?" z forum pl.regionalne.warszawa
kolage - 3 Sie 2006, 07:20
Zapraszam wszystkich profesjonalnych "obiboków", którzy nudza sie w
pracy, maja ciekawe pomysly na przezycie dnia i chca sie nimi
podzielic...
Sierp - 3 Sie 2006, 08:18
Zapraszam wszystkich profesjonalnych "obiboków", którzy nudza sie w
pracy, maja ciekawe pomysly na przezycie dnia i chca sie nimi
podzielic...
no wlasnie - i zapros na inna grupe (pl.praca.dyskusje? ;-)
bo tutaj to NTG
Sierp
Joanna Sokalska - 3 Sie 2006, 08:55
| Zapraszam wszystkich profesjonalnych "obiboków", którzy nudza sie w
| pracy, maja ciekawe pomysly na przezycie dnia i chca sie nimi
| podzielic...
no wlasnie - i zapros na inna grupe (pl.praca.dyskusje? ;-)
bo tutaj to NTG
Taak?;) A ja myslalam, ze przynajmniej niektorzy przodownicy
statystyk "pisalnosci" na prw sa jeszcze aktywni zawodowo? ;
kolage - 3 Sie 2006, 09:14
| | Zapraszam wszystkich profesjonalnych "obiboków", którzy nudza sie w
| pracy, maja ciekawe pomysly na przezycie dnia i chca sie nimi
| podzielic...
| no wlasnie - i zapros na inna grupe (pl.praca.dyskusje? ;-)
| bo tutaj to NTG
Taak?;) A ja myslalam, ze przynajmniej niektorzy przodownicy
statystyk "pisalnosci" na prw sa jeszcze aktywni zawodowo? ;
są aktywni, ale w obawie przed szefostwem kamuflują się...
masti - 3 Sie 2006, 09:24
Dnia pięknego 2006-08-03 o 14:55:22 osobnik zwany Joanna Sokalska wystukał:
| | | Zapraszam wszystkich profesjonalnych "obiboków", którzy nudza sie w
| pracy, maja ciekawe pomysly na przezycie dnia i chca sie nimi
| podzielic...
| no wlasnie - i zapros na inna grupe (pl.praca.dyskusje? ;-)
| bo tutaj to NTG
Taak?;) A ja myslalam, ze przynajmniej niektorzy przodownicy
statystyk "pisalnosci" na prw sa jeszcze aktywni zawodowo? ;
a pisanie "w międzyczasie" to coś przeszkadza w pracy? no chyba, że ktoś na
taśmie robi :)
Marek Kutyla - 3 Sie 2006, 10:05
Tego oto dnia 2006-08-03 13:20, Niejaki/a kolage bedac w stanie euforii
nagryzmolil/a co nastepuje:
Zapraszam wszystkich profesjonalnych "obiboków", którzy nudza sie w
pracy, maja ciekawe pomysly na przezycie dnia i chca sie nimi
podzielic...
NNTP-Posting-Host: 83.238.4.146
skad juz bardzo blisko do:
http://www.kinnarps.pl/poland.htm
A tam czytamy:
"Skąd brać energię do pracy?
Kinnarps już od ponad 60 lat pomaga tworzyć wnętrza biurowe, promujące
kreatywność, komunikację, efektywność i satysfakcję pracowników. Dzięki
współpracy z wieloma znanymi projektantami i długiemu doświadczeniu,
możemy zaoferować kompleksowe rozwiązania, które na pewno sprawdzą się w
praktyce. Mamy nadzieję, że dzięki inspiracjom, które znajdą Państwo na
tej stronie, dni spędzane w pracy będą należały do udanych, tak aby na
pytanie "Jak minął dzień w pracy?" odpowiedź zawsze brzmiała -
"Doskonale !!!" "
No i wszystko jasne ;-)
Aikus - 3 Sie 2006, 10:59
[ciach]
NNTP-Posting-Host: 83.238.4.146
skad juz bardzo blisko do:
http://www.kinnarps.pl/poland.htm
[ciach]
"Skąd brać energię do pracy?
[ciach]
"Jak minął dzień w pracy?" odpowiedź zawsze brzmiała -
"Doskonale !!!" "
No i wszystko jasne ;-)
<ROTFL
Ciekawe jak cieplo sie zrobilo autorowi watku;-)
elmer radi radisson - 3 Sie 2006, 11:01
NNTP-Posting-Host: 83.238.4.146
skad juz bardzo blisko do:
http://www.kinnarps.pl/poland.htm
coz, widac ze nie dosc ze autor watku to pierwszej klasy obibok,
to w dodatku len no i rowniez nieudacznik ;).
mozliwe ze bedzie mogl liczyc na dlugi relaks poza miejscem pracy..
elmer radi radisson - 3 Sie 2006, 11:07
są aktywni, ale w obawie przed szefostwem kamuflują się...
a Ty jak sie kamuflujesz przed szefostwem? czy masz jakis ciekawy
pomysl i chcesz sie nim podzielic?
- 3 Sie 2006, 11:32
| NNTP-Posting-Host: 83.238.4.146
| skad juz bardzo blisko do:
| http://www.kinnarps.pl/poland.htm
coz, widac ze nie dosc ze autor watku to pierwszej klasy obibok,
to w dodatku len no i rowniez nieudacznik ;).
mozliwe ze bedzie mogl liczyc na dlugi relaks poza miejscem pracy..
Ja też zawsze się lepiej czuję kiedy komuś innemu się coś niedobrego
przydarzy, a jak nie mogę mu dopierdolić osobiście to chociaż mogę się
pomodlić żeby go chuj strzelił. Ładujmy się pozytywną energią, niech kutas
zdycha na bezrobociu.
elmer radi radisson - 3 Sie 2006, 11:54
Ja też zawsze się lepiej czuję kiedy komuś innemu się coś niedobrego
przydarzy, a jak nie mogę mu dopierdolić osobiście to chociaż mogę się
pomodlić żeby go chuj strzelił. Ładujmy się pozytywną energią, niech kutas
zdycha na bezrobociu.
bynajmniej tak mu nie zycze (chociaz faktycznie wpis moze byc
dwuznaczny). chodzi o to, ze takie cwaniactwo ma nieraz krotkie nogi
a po prostu ktos 'zyczliwy', chociazby tylko czytajacy grupe, moze
zrobic kuku, szczegolnie jesli nawinie sie ktos zwiazany z ta
firma. rownie dobrze moznaby litosciwie nie odkrywac pochodzenia
wpisu rozpoczynajacego ten watek. z drugiej strony, kombinacje
roznego rodzaju manipulatorow probujacych zrobic z Usenetu
kopalnie darmowych pomyslow pod ktorymi sie mozna potem podpisac,
potrafia tez, mowiac oglednie, znuzyc.
a co do Twojego posta, przypomina mi sie 'modlitwa' z Dnia Swira.
- 3 Sie 2006, 12:40
(...)
a co do Twojego posta, przypomina mi sie 'modlitwa' z Dnia Swira.
Właśnie ten rodzaj modlitwy miałem na myśli. Dobrze że to zauważyłeś.
Co nie zmienia faktu że ostatnio w internecie pojawia się coraz więcej
bezinteresownych tropicieli bez skazy gotowych sobie jaja odgryźć żeby tylko
komuś dowalić (najlepiej jeszcze z paragrafu). Zobacz jaką moc ma znudzony
administrator sieci - nawet siedząc w pracy nieustannie skanuje odmęty sieci i
jest w stanie od razu namierzyć takiego obiboka i dać mu do wiwatu. Niech jego
pracodawca też dowie się jaki talent ma na etacie...
rasputnik
elmer radi radisson - 3 Sie 2006, 12:54
administrator sieci - nawet siedząc w pracy nieustannie skanuje odmęty sieci i
jest w stanie od razu namierzyć takiego obiboka i dać mu do wiwatu. Niech jego
pracodawca też dowie się jaki talent ma na etacie...
wlasnie to z grubsza mialem na mysli ;). zreszta, moze byc i taka
sytuacja jak z pewnego dowcipu - kara nie za postepowanie, tylko za to
ze dalo sie zlapac.
Aikus - 4 Sie 2006, 03:54
Zobacz jaką moc ma znudzony
administrator sieci - nawet siedząc w pracy nieustannie skanuje odmęty sieci i
jest w stanie od razu namierzyć takiego obiboka i dać mu do wiwatu.
Ze tak sie tylko wtrace - to nie jest zadna nieziemska moc
administratora. To jest moc, jaka ma kazdy user korzystajacy z usenetu
(inna sprawa, ze nie kazdy jest jej swiadomy, choc nie powinno tak byc).
filozofia.
Przede wszystkim chodzi o to, zeby uswiadomic potencjalnego trola, ze
nie jest anonimowy, bo prawdopodobnie tak mu sie wydaje.
Taki post, jako pierwszy post na grupie daje do myslenia, i generalnie
wszyscy powinni potrafic takiego delikwenta sprowadzic do parteru... Bo
chyba zalezy nam, zeby w miare jakos taki porzadek na tej grupie byl...
A juz pomijajac kwestie "porzadku"... tresci ktore glosi... No co..??
Jakies ... naprawde takie chwalebne sa??
Waldek Godel - 4 Sie 2006, 03:58
Właśnie ten rodzaj modlitwy miałem na myśli. Dobrze że to zauważyłeś.
Co nie zmienia faktu że ostatnio w internecie pojawia się coraz więcej
bezinteresownych tropicieli bez skazy gotowych sobie jaja odgryźć żeby tylko
komuś dowalić (najlepiej jeszcze z paragrafu). Zobacz jaką moc ma znudzony
administrator sieci - nawet siedząc w pracy nieustannie skanuje odmęty sieci i
jest w stanie od razu namierzyć takiego obiboka i dać mu do wiwatu. Niech jego
pracodawca też dowie się jaki talent ma na etacie...
A wszelkie trole internetowe, spamerzy i inne świerwo które robiły i robią
z pięknego medium jakim jest internet globalny śmietnik tylko zacierają
rączki. Bo zawsze się znajdzie jakiś moher który zapała świętym oburzeniem
w ich obronie - a przez to może kolejnych kilku nieświadomych nie pomyśli o
nim to co powinno, i może jakiś nawet skusi się na to co się oferuje.
Brawo.
Nartur - 4 Sie 2006, 06:07
. Bo zawsze się znajdzie jakiś moher który zapała świętym oburzeniem
A dlaczego moher? Ja jestem moher, a niczym nie pałam.
Aikus - 4 Sie 2006, 09:51
. Bo zawsze się znajdzie jakiś moher który zapała świętym oburzeniem
A dlaczego moher? Ja jestem moher, a niczym nie pałam.
Zazdroszcze Ci. Musisz byc bardzo szczesliwym czlowiekiem... I mowie to
powaznie, bez zgryzliwosci ironii czy czegokolwiek w ten desen...
Waldek Godel - 4 Sie 2006, 09:58
. Bo zawsze się znajdzie jakiś moher który zapała świętym oburzeniem
A dlaczego moher? Ja jestem moher, a niczym nie pałam.
uderz w stół... :-P
Yapka - 4 Sie 2006, 11:13
Ja tam czytam ksiazki , dluugo siedze w kiblu , chodze po drozdzowki , ile
sie da to na necie , mozna polazic po pokojach i pogadac ze wszystkim po pol
godziny, jarac duzo fajek ( minimum 15 minut jedna - mozna sie nie zaciagac
;) ) , robic czesto kawe ( czynnosc przedluzac maskymalnie - 20 minut to
norma, mozna jej ostatecznie nie wypic ) , rozwiazywac krzyzowki, sudoku ,
wejsc na www.kurnik .pl
a wszystkich kaszaniarzy z co Cie ponizej zgnebili miej w dupie :)
CENZURA OBCZYAJOWA SIE ZNALAZLA ...
myslal by kto ze tacy swieci ... macie lepszy sen jak komus dojebiecie
konusy jedne ? ;-)
a dyskusja jak najbardziej ntg - koles chce sie opierdalac w W-wie
pzdr
dedo de dio - 4 Sie 2006, 11:42
myslal by kto ze tacy swieci ... macie lepszy sen jak komus dojebiecie
konusy jedne ? ;-)
Nie, po prostu nie chcemy mieć złego snu, snu w którym taki kolage czy Yapka
są naszymi pracownikami. Brrr... A ponoć jest 16% bezrobocia...
ddd
mnisiuk - 5 Sie 2006, 02:12
Wiesz, etat to często taka umowa między pracodawcą a pracownikiem:
- ja Ci gówno płacę
- a ja gówno robię
ewentualnie, nawet jeśli powyższe nie ma zastosowania, skoro muszę
siedzieć 8 h na dupie a dawno zrobiłem co miałem do zrobienia i do domu
pójść nie mogę bo taką mam umowę, to robię to co wszyscy inni -
przeglądam onet, googla, usenet, piję kawę itp itd.
I nie rozumiem - wszędzie dookoła widzę że ludzie w firmach dokładnie to
samo robią, a tu nagle na prw ktoś próbuje mnie przekonywać że takie
zjawisko nie istnieje to sorry, ale muszę zaprotestować.
Tak więc, jeśli jesteś pracodawcą, to radzę otwórz oczy szerzej.
mnisiuk
Adam Pietrasiewicz - 5 Sie 2006, 02:45
Wiesz, etat to często taka umowa między pracodawcą a pracownikiem:
- ja Ci gówno płacę
- a ja gówno robię
ewentualnie, nawet jeśli powyższe nie ma zastosowania, skoro muszę
siedzieć 8 h na dupie a dawno zrobiłem co miałem do zrobienia i do domu
pójść nie mogę bo taką mam umowę, to robię to co wszyscy inni -
przeglądam onet, googla, usenet, piję kawę itp itd.
I nie rozumiem - wszędzie dookoła widzę że ludzie w firmach dokładnie to
samo robią, a tu nagle na prw ktoś próbuje mnie przekonywać że takie
zjawisko nie istnieje to sorry, ale muszę zaprotestować.
Tak więc, jeśli jesteś pracodawcą, to radzę otwórz oczy szerzej.
Jeżeli jest umowa, to nie ma problemu związanego z tym, jak udawać, że się
pracuje. Po prostu nic się nie robi, i tyle, bo taka jest umowa.
A skoro ktoś chce markować pracę i udawać, to znaczy, że chce pracodawcę
oszukiwać.
I o tym jest mowa.
Przemyslaw Popielarski - 5 Sie 2006, 07:29
Wiesz, etat to często taka umowa między pracodawcą a pracownikiem:
- ja Ci gówno płacę
- a ja gówno robię
ewentualnie, nawet jeśli powyższe nie ma zastosowania, skoro muszę
siedzieć 8 h na dupie a dawno zrobiłem co miałem do zrobienia i do
domu pójść nie mogę bo taką mam umowę, to robię to co wszyscy inni -
przeglądam onet, googla, usenet, piję kawę itp itd.
I dlatego wydajnosc Polaka jest kilkakrotnie nizsza niz wydajnosc
cudzoziemca. Ale za to potem narod sie szczerze dziwi, dlaczego zarobki tez
ma kilkukrotnie nizsze. Za ogladanie Onetu mają placic?
mnisiuk - 5 Sie 2006, 08:37
| Wiesz, etat to często taka umowa między pracodawcą a pracownikiem:
| - ja Ci gówno płacę
| - a ja gówno robię
| ewentualnie, nawet jeśli powyższe nie ma zastosowania, skoro muszę
| siedzieć 8 h na dupie a dawno zrobiłem co miałem do zrobienia i do
| domu pójść nie mogę bo taką mam umowę, to robię to co wszyscy inni -
| przeglądam onet, googla, usenet, piję kawę itp itd.
I dlatego wydajnosc Polaka jest kilkakrotnie nizsza niz wydajnosc
cudzoziemca. Ale za to potem narod sie szczerze dziwi, dlaczego zarobki
tez ma kilkukrotnie nizsze. Za ogladanie Onetu mają placic?
Jakiego cudzoziemca masz na myśli? Konkrety proszę.
Z tego co wiem to polscy pracownicy np w UK czy Irlandii są bardzo
cenieni, m. in. za pracowitość.
A to że w Polsce gówno się płaci to wcale nie wynika z lenistwa narodu,
panie mądry. Wyjezdzając za granicę gosc który u nas dostaje 800 złotych
na miesiąc jest w stanie tam zarobić 10 razy więcej - i wcale nie znaczy
to że nagle 10 razy wydajniej zaczął pracować.
mt - 5 Sie 2006, 10:22
Zapraszam wszystkich profesjonalnych "obiboków", którzy nudza sie w
pracy, maja ciekawe pomysly na przezycie dnia i chca sie nimi
podzielic...
http://zabawy.w.pracy.chacha.pl/
Artur Górniak - 6 Sie 2006, 02:01
wlasnie to z grubsza mialem na mysli ;). zreszta, moze byc i taka
sytuacja jak z pewnego dowcipu - kara nie za postepowanie, tylko za to
ze dalo sie zlapac.
jak to się mówi...
"Ja też chciałbym łamać prawo ale nie wiem jak to się robi..."
ale w stanach podobno supermena mają ;-)
no bo te cudaczne przepisy to tylko żeby tarcie między ludźmi zminimalizować.
prawem tego bym nie nazwał ;-).
taka zabawa żeby dzieci miały zajęcie(*) i mogły powiedzieć, że ciężko pracują.
Artur Górniak
*) no i żeby inteligencja(**) nie zanikła.
szczególnie teraz gdy tak rzadko się u ludzi przejawia.
**) nie mylić z Kaczyń(ski)mi ;-)
Adam Gadas W. - 6 Sie 2006, 03:53
Wiesz, etat to często taka umowa między pracodawcą a pracownikiem:
Jeszcze takiej umowy nie widzałem w prywatnej spółce .
- ja Ci gówno płacę
- a ja gówno robię
To leć na bezrobotne taniej i ciszej a nikt główki biednemu chłopcu nie
zawraca .
Szkoda ogrzewania w zimę dla darmozjada .
Szkoda powietrza latem dla obiboka.
Szkoda łącza dla (spamera)
Gadas
Adam Gadas W. - 6 Sie 2006, 04:05
[...]
A to że w Polsce gówno się płaci to wcale nie wynika z lenistwa narodu,
panie mądry. Wyjezdzając za granicę gosc który u nas dostaje 800 złotych
na miesiąc jest w stanie tam zarobić 10 razy więcej - i wcale nie znaczy
to że nagle 10 razy wydajniej zaczął pracować.
.... i od razu widać ze nie pracowałeś za granicą .
10 razy tyle nie wyrobisz w 8 h dziennej pracy na pewno .
Pierdzielisz o zarobkach zobacz ich ceny w W.B. bilet całodniowy 10
funciaków czy coś wiecej
Zwykły chleb 1,5 f tyle samo często bułka kosztuje , o papieroskach czy
innych używkach nie wspominam .
Wiec ceny masz czesto też mas x 10
I na pewno nie masz jak u nas kawki ciasteczka co 5 minut .
Wiec 800 x 10 nie zarobisz no chyba że jesteś dobrej klasy specjalistą
(dobrej klasy speecjalista w polsce zarabia wiecej )
800 x 10 osiągniesz tylko pracując w nienormatywnym wymiarze pracy .
.. i będziesz pracował wydajnie bo cię rozliczą z pracy wykonanej nie jak u
nas z godzin przepracowanych .
Wiem byłem pracowałem kilka razy jeszcze jak nie byliśmy w E.U.
Stwierdzam u niemców ciężka praca ale była za to dobra kasa :)
Gadas
Prowadzę badania do pracy na studia - proszę o udział WAŻNE! [NIE SPAM]
Szukam dziewczyny ktora chce jechac do UK do pracy
szukam pracy ,którą mogłabym wykonywać w domu
eng>pl tytuł pracy magisterskiej
Gdansk-Elblag i spowrotem - dojazd do pracy
Ile kosztuje napisanie pracy inzynierskiej
_ANALITYK FINANSOWY poszukuje pracy w Trojmiescie
pit y2007
sts 9
audi samochody 24
komp za minimum i do wszystkiego
darmowe motywy na telefon nokia 6280
sf 126
ktF3re samochody przerobiE6 na gazu
tadeusz baracz
pobierowo wwczasy
Zbieranina postów z grup dyskusyjnych ^^ Strona Główna